piątek, 1 lutego 2013

Na skraju świadomości

Odizolowani od świata własnych odczuć, samotni wśród masek nieistnienia... Czy można odnaleźć drogę powrotu?


Świat zewnętrzny jest jakby obok... Bardzo blisko, jednak nieznany i obcy, chociaż widywany tak często. Przyzwyczajamy się do jego widoku i obecności. Utożsamiamy się z nim... Nie zdajemy sobie sprawy z tego, że każdego dnia coraz bardziej oddalamy się od siebie. Im bliżej świata zewnętrznego, tym dalej do samego siebie. Zapominamy, że istniejemy, że dane jest nam żyć, a nie tylko być. Stajemy się marionetkami zewnętrznych mechanizmów, stereotypów uznanych przez cywilizację, a gdzie jesteśmy my? Ukryci głęboko, istniejemy w zapomnieniu, w tęsknocie, która czasami powraca w snach. Niekiedy wewnętrzny niepokój przypomina nam o maskaradzie ludzkich istnień, obawiamy się takich odczuć, zamykamy na nie, nie dowierzamy samym sobie... A wystarczy otworzyć oczy i spojrzeć, i dostrzec, i poczuć...
...dotknij swoich uczuć, a powróci świadomość istnienia... zrób to, nie obawiaj się, a odzyskasz wolność... zrozumiesz... przestaniesz się bać... zaczniesz naprawdę żyć...
To jak muśnięcie, odrobina dotyku... snu, w którym istniejemy naprawdę, a nasza codzienność to mgła zdarzeń, bodźców, myśli, które nas otaczają. Czas na przebudzenie, niech marzenia odnajdą jawę...


Odizolowani od świata własnych odczuć, samotni wśród masek nieistnienia... Czy można odnaleźć drogę powrotu? Czy bliskość natury pozwala na przypomnienie czym jest odczuwanie samego siebie? Coś zasłania nasze spojrzenie... Patrzymy, ale nie dostrzegamy. Natura uczy nas nowych spojrzeń, dając swoje ciepło, pobudza do głębszego odczuwania. Zaczynamy słyszeć wewnętrzny głos, który próbuje przebić się między kratami codzienności.
...przytul stare drzewo... poczuj jego moc... przebij się wzrokiem między konarami jego pamięci... dotknij siebie...


Tam, w podwodnym świecie, zaczynamy inaczej postrzegać otoczenie, odczuwać głębię naszych uczuć, rozpoznawać sygnały płynące z wewnątrz. To inny wymiar, inny świat... Podwodne głębiny to prawdziwe odczuwanie rzeczywistości. Inaczej słyszysz, inaczej widzisz, inaczej czujesz... Zaczynasz rozpoznawać swój głos płynący z wnętrza twojego istnienia. Rozumiesz słowa, które do ciebie docierają. Odcinasz się od świata zewnętrznego, który zasłania świadomość twojej osoby.
Odczuwanie siebie w podwodnych głębinach, w ciemności i ciszy otoczenia, jest bliższe nam samym. Nic już nie przeszkadza, nic nie rozkojarza, ani dźwięk, ani bodźce zewnętrzne... Obawy znikają, odczuwamy swoje istnienie jak coś właściwego naszej naturze, przypominamy sobie, rozpoznajemy siebie, jest nam naprawdę dobrze w tym stanie bliskości z samym sobą.
...nie obawiaj się siebie...


Na skraju świadomości dotykasz marzeń, tych prawdziwych pragnień, tych, które są naprawdę twoje. Tam na skraju świadomości zaczynasz rozpoznawać wszystkie maski świata. Już nie zmylą cię obietnice i obce nadzieje, już nie pójdziesz drogą nieznanych ci marzeń, nie pomylisz swojego prawdziwego ja z obcym zewnętrznym światem ludzkich masek. Rozpoznasz każdy fałsz, każdą fikcję... zwabiającą ludzi do nieistniejącej rzeczywistości, tam gdzie nie ma nikogo, tam gdzie są tylko złudzenia.
...otwórz oczy...


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz